Skutek

No to tak...
Baletnica nie wyszła-nic dziwnego, w końcu po okresie żarcia nagle miały wyjść 2 dni głodówki??? Wiadomo, że to nie mogło się udać. Ale nie szkodzi. Z dnia na dzień zmniejszałam kcal. I dzisiaj widzę tego skutek.
Zaczęłam z 64,3, a dzisiaj rano waga pokazała 60,4
Chodzę już do szkoły się rozgrzewać, a dzisiaj miałam repa wiec kalorie lecą, bo jedna klasyka to (u profesjonalistów i ciężka) to jakieś 800/1200 kcal spalone w 1,5 h więc rower ani nic mi tyle nie da w tak krótkim czasie. Chociaż narazie to nie jest jeszcze aż taka ciężka, bo dopiero wróciłam z wolnego. Nie chcę się zabić na dzień dobry 😂
Możecie mi polecić jakąś fajną książkę, bo skończyła, "wyznania gejszy" i nie mam co czytać. Albo jakiś fajny serial.

Na razie jest 17, a ja jeszcze nic nie jadłam, jednak zaczęłam znowu ćwiczyć i nie mogę nie jeść kompletnie nic, bo nie wydołam. Podejrzewam, że będę jadła jakąś sałatkę ale to dopisze jak już to zrobię.

Bilans:
Ok 150 kcal (???)



Może wyjaśnię dlaczego te znaki zapytania. Cześć osób która zna mnie z poprzedniego bloga wie, że zmagam się z bulimią. No niestety. I skończyło się na tym, że zjadłam 3 kanapki ale momentalnie poszłam je zwrócić. Większość się udało ale jednak... Na wszelki wypadek wzięłam senes. Czuje się jak idiotka... 


Komentarze

  1. Z książek to lubię bardzo Folwark Zwierzęcy. Z takich lżejszych polecam Ci lewa strona życia, cały czas świata, twoja kolej. I jeszcze książki Jo Nesbo, ja czytałam tylko Pragnienie i mega mnie wciągnęła. Trzmaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książek to polecam " morze spokoju " jeśli lubisz takie o życiu lub " powód by oddychać".
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, spróbuj sobie przetłumaczyć, że zamiast wymiotować, to lepiej jak spalisz to chodząc, czy biegnąc...
    Trzymaaaaj się 🤗😘 😗 😙 😚

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam styczności z bulimią. Nie ma mnie obok żeby złapać Cię za ręce byś nie zmuszała się do wymiotów.
    Przeczytaj sobie "Anioły i demony" lub "Ślepnąc od świateł" - to drugie na 100% Ci się spodoba. Tylko ostrzegam - ostro, męsko pisane.

    Pozdrawiam, Monika z bloga http://by-monique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz