Posty

Skutek

Obraz
No to tak... Baletnica nie wyszła-nic dziwnego, w końcu po okresie żarcia nagle miały wyjść 2 dni głodówki??? Wiadomo, że to nie mogło się udać. Ale nie szkodzi. Z dnia na dzień zmniejszałam kcal. I dzisiaj widzę tego skutek. Zaczęłam z 64,3, a dzisiaj rano waga pokazała 60,4 Chodzę już do szkoły się rozgrzewać, a dzisiaj miałam repa wiec kalorie lecą, bo jedna klasyka to (u profesjonalistów i ciężka) to jakieś 800/1200 kcal spalone w 1,5 h więc rower ani nic mi tyle nie da w tak krótkim czasie. Chociaż narazie to nie jest jeszcze aż taka ciężka, bo dopiero wróciłam z wolnego. Nie chcę się zabić na dzień dobry 😂 Możecie mi polecić jakąś fajną książkę, bo skończyła, "wyznania gejszy" i nie mam co czytać. Albo jakiś fajny serial. Na razie jest 17, a ja jeszcze nic nie jadłam, jednak zaczęłam znowu ćwiczyć i nie mogę nie jeść kompletnie nic, bo nie wydołam. Podejrzewam, że będę jadła jakąś sałatkę ale to dopisze jak już to zrobię. Bilans: Ok 150 kcal (???) Mo...

Powroty

Obraz
Cześć kochane! Cóż... dawno mnie tu nie było. Wiele się zmieniło i nie zmienilo wcale. Jak można się spodziewać, wracam. Znowu zdrowe odżywianie nic nie pomogło. Tym razem wracam i to chyba już na dobre. W tym toku zaczynam ostatnią klasę szkoły baletowej. To będzie ciężkie, nie dość, że będę miała na głowie przygotowania do matury, do dyplomu z tańca klasycznego, charakterystycznego i współczesnego, to na dodatek już w listopadzie muszę zacząć wysyłać CV. Do tego czasu moja waga MUSI wynosić poniżej 58kg.  Inaczej nie mam co marzyć o dostaniu się do wybranych teatrów... Mam 173 wzrostu. Od jutra zaczynam chyba baletnicę. Przed rozpoczęciem roku musze ważyć max 60kg Następnie pójdzie jabłkowa tak 2/4 dni żeby metabolizm zmotywować i potem 100/400 kcal. Taki plan. Bilans: -3 liście sałaty -1,5 pomidora -ogórki konserwowe krojone ok 100g -1/4 papryki -2 łyżki oliwy -pół łyżeczki musztardy Suma; 202 kcal

Cześć!

Obraz
Cześć kochane! Wróciłam. Część z was mnie zna z poprzedniego bloga o prawie tym samym tytule. Części z was mowię, cześć i zapraszam. Nie usunęłam tamtego bloga. Ktoś go zgłosił i, no cóż, został on usunięty przez administracje. 2 lata pisańia zniknęły. Dobrze. I źle. A dlaczego nagle wróciłam skoro od usunięcia minęło 5 miesięcy? Cóż, w przyszłym roku kończę naukę i muszę szukać pracy. W balecie tak już jest, że musisz być bardzo chuda. Masz poruszać się i wyglądać-dosłownie-jak motyl. Dlatego postanowiłam wrócić. Zdrowa dieta gowno mi dała (przepraszam, za słownictwo). Przywaliłem zamiast schudnąć. Waga pokazywała nawet, aż wstyd się przyznać 68 kg. Stwierdziłam, że jest tylko jedno wyjście. Powrót. Tak wiec od +/- 2 tyg wróciłam do starego trybu życia---waga jutro. Przez to, że tamten blog zniknął przypomnę/przedstawię się. Mam 18 lat. Moja "przygoda" z ED zaczęła się w wieku 12 lat. Jestem tancerką baletową, która ma wygórowane ambicje. Haruje jak wół zmuszając swo...