Cześć!
Cześć kochane! Wróciłam. Część z was mnie zna z poprzedniego bloga o prawie tym samym tytule. Części z was mowię, cześć i zapraszam. Nie usunęłam tamtego bloga. Ktoś go zgłosił i, no cóż, został on usunięty przez administracje. 2 lata pisańia zniknęły. Dobrze. I źle. A dlaczego nagle wróciłam skoro od usunięcia minęło 5 miesięcy? Cóż, w przyszłym roku kończę naukę i muszę szukać pracy. W balecie tak już jest, że musisz być bardzo chuda. Masz poruszać się i wyglądać-dosłownie-jak motyl. Dlatego postanowiłam wrócić. Zdrowa dieta gowno mi dała (przepraszam, za słownictwo). Przywaliłem zamiast schudnąć. Waga pokazywała nawet, aż wstyd się przyznać 68 kg. Stwierdziłam, że jest tylko jedno wyjście. Powrót. Tak wiec od +/- 2 tyg wróciłam do starego trybu życia---waga jutro. Przez to, że tamten blog zniknął przypomnę/przedstawię się. Mam 18 lat. Moja "przygoda" z ED zaczęła się w wieku 12 lat. Jestem tancerką baletową, która ma wygórowane ambicje. Haruje jak wół zmuszając swo...